Relacje matki i córki

Mówi się, że z rodziną wychodzi się dobrze tylko na zdjęciu. Czy to prawda? To już chyba każdy z nas musi osądzić. Może stosunki z rodziną nie zawsze są perfekcyjnie piękne, ale trzeba pogodzić się z tym co mamy, ponieważ zawsze może być gorzej. Zawsze też, budując już własną rodzinę pamiętajmy o tym, że uczymy się na własnych błędach. O relacjach rodzinnych, a dokładnie o relacji matki i córki pisze Mira Marcinow w książce pt.”Bezmatek” (https://www.taniaksiazka.pl/bezmatek-mira-marcinow-p-1361332.html).

Książka pisana prozą

Wiele osób uważa, że ta książka to swoisty debiut autorki – chociaż ma ona już na swoim koncie dwie książki, które stworzyła sama i jednej jest współautorką. Wszystko przez to, że Marcinow do tej pory nigdy nie tworzyła prozą. Coś zupełnie innego, co może dać nam wszystkim sporo do myślenia. Mira Marcinow to doktor nauk humanistycznych, filolożka i pisarka, która miała nawet tą przyjemność publikować w takich czasopismach, jak “Znak”, “Tygodnik Powszechny” czy “Orpheus”. Na co autorka zdecydowała się w swojej najnowszej książce? Dlaczego jej dzieło zostało docenione podczas rozdawania Paszportów Polityki 2020? Czas się tego osobiście dowiedzieć.

Relacje z matką

Może zanim ktokolwiek zabierze się do czytania tej książki powinien odpowiedzieć sobie na jedno, bardzo ważne pytanie – jakie są jego relacje z matką? Idealne, wzorowe, w taki sposób, że można się nimi chwalić przed innymi osobami? Czy też wręcz przeciwnie? Można by jednak coś na tej linii matka i córka poprawić? Skoro już znamy odpowiedź na to pytanie, to czas zabrać się za czytanie.

Pisząc tą książkę autorka bazowała nieco na swoim doświadczeniu. Kiedy zmarła jej matka, Mira Marcinow sama była już matką trzylatki, a na dodatek była z drugim dzieckiem w ciąży. Przygotowywanie do pogrzebu Zmarłej, skłoniło ją niejako do pewnych przemyśleń i do napisania historii o relacji matki i córki. Wielkie brawa dla autorki za to, że tak na forum publicznym przyznaje, iż nie zawsze te ich relacje były tak wzorowe. Nawet można się pokusić do stwierdzenia, że można by w nich wiele naprawić. Ale dzięki dalszym przemyśleniom autorki można zrozumieć poniekąd dlaczego było tak, a nie inaczej. Dlaczego jej matka zachowywała się w taki, a nie inny sposób? Tak, łatwo nam przychodzi obwinianie kogoś, ale może lepiej poznać historię do końca, aby móc wysnuć prawidłowe wnioski. Mira Marcinow nie tylko mówi o swoich relacjach z matką, ale o tych czasach, kiedy na świecie nie było dzieci. Kiedy kobieta była jeszcze młoda i mogła cieszyć się zupełnie innymi rzeczami.

 

Post Author: Ada